czwartek, 17 października 2013

Frankowa sowa

Jakiś czas temu pokazywałam Wam Zosiową sowę. Już od tamtego czasu chodziła za mną myśl by uszyć podobną dla mojego dziecięcia. Wreszcie wczoraj udało mi się ową myśl przeobrazić w czyn i choć sowa dla mojego synka jest dwa razy mniejsza niż zosiowy pierwowzór to i tak nie mogę oderwać od niej oczu :)
Nie wiem jak Wam, ale mnie napraw się podoba :)



Myślicie, że spodoba się Franciszkowi? :)

4 komentarze: